I dzień rekolekcji

Odpowiedzialność za czas.

W naszym życiu często tłumaczymy się brakiem czasu na wszystko. Brakuje go dla naszych bliskich, do spełniania naszych pragnień, a przede wszystkim dla Boga, którego często traktujemy marginalnie, który powinien według nas zadowolić się samym faktem, że jesteśmy, a poza tym On, jako wszechmogący i wszechwiedzący, powinien najlepiej taką sytuację zrozumieć…

Ale czy tak jest naprawdę?

Jacques Fesch, jak podaje wikipedia (ur. 6 kwietnia 1930 w Saint-Germain-en-Laye, zm. 1 października 1957 w Paryżu) – francuski morderca policjanta, stracony w więzieniu La Santé, który w celi więziennej przeżył nawrócenie. Człowiek, który całe życie nosił w sobie żal do bliskich i całego świata, za otaczający go stan rzeczy i przykre sytuacje, jakie pojawiały się w jego życiu, włącznie z pretensjami do policjanta, który wykonując swoje obowiązki otworzył ogień do Jacques’a podczas napadu na bank. Na kilka miesięcy przed śmiercią poznaje więziennego kapelana i tak naprawdę pierwszy raz w życiu poznaje Boga, takiego, jakim jest. Po jego śmierci została wydana książka pt. ”Za pięć godzin zobaczę Jezusa” , dziennik, który Fesch pisał przez ostatnie 2 miesiące w więzieniu dla swojej sześcioletniej córeczki Weroniki. W 2011 roku zakończył się etap diecezjalny jego procesu beatyfikacyjnego.

Nikt z nas raczej nie będzie w tak “komfortowej” sytuacji i nie pozna godziny swojej śmierci… Czy w związku z tym warto trwonić czas na rzeczy, które tak naprawdę są nieistotne?