22 X – Wspomnienie św. Jana Pawła II, papieża

Św. Jan Paweł II kochał Ojczyznę jak matkę i uczył nas tej miłości. Pod krzyżem w 1979 roku wołał, że nie można zrozumieć Polski bez Chrystusa. Cierpiał z powodu rozłąki, stanu wojennego, ale i rodaków… Zawsze kiedy stawał na polskiej ziemi, najpierw klękał i całował ją “jak ręce Matki, bo Polska jest Matką szczególną”.

Nigdy nie wstydził się tej miłości. Wyznawał ją wielokrotnie podczas pielgrzymek do ojczyzny. “Chciałbym, abyście pamiętali, iż myślą i sercem jestem przy was i sprawy mojej ojczyzny niezmiennie traktuję jako swoje własne. Wasze radości są mymi radościami, a wasze niepokoje – mymi niepokojami” (Skoczów 1995) – to jedno z wielu tych wyznań. Jak każda miłość, także ta miała swoją cenę, miała swój krzyż. “Nie pragniemy takiej Polski, która by nas nic nie kosztowała” – mówił w 1983 roku na Jasnej Górze. Walczył o wolność dla Polski, mówiąc do nas, ale także i za nas. Boleśnie przeżył stan wojenny, który wprowadził gen. Wojciech Jaruzelski. Jak wspominał kard. Glemp, gdyby Sowieci wkroczyli do Polski, Jan Paweł II “był gotowy na wszystko, nawet na to, by zostawić stery Kościoła i stanąć w obronie własnego kraju”. Gdy odzyskaliśmy wolność, uczył, jak z niej mądrze korzystać. Przejmujące było papieskie wołanie w Kielcach, gdy wzywał do odnowienia życia małżeństw i rodzin, do poszanowania życia poczętego. Mówił gniewnie, jak zatroskany i cierpiący ojciec: “Może dlatego mówię tak, jak mówię, ponieważ to jest moja matka, ta ziemia! To jest moja matka, ta ojczyzna! To są moi bracia i siostry! I zrozumcie, wy wszyscy, którzy lekkomyślnie podchodzicie do tych spraw, zrozumcie, że te sprawy nie mogą mnie nie obchodzić, nie mogą mnie nie boleć! Łatwo jest zniszczyć, trudniej odbudować”. Te słowa są nadal aktualne.